Dzisiejsza propozycja śniadaniowa to zdrowa i sycąca na długo wersja płatków owsianych - inaczej:)
Nasze dodatki do placuszków możemy dowolnie zmieniać w zależności od smaku i ochoty.
Mi przypadła do gustu ich cytrusowa wersja z sokiem pomarańczowym :)
Składniki: (dla 2 osób)
- 1,5 szkl płatków owsianych (górskich)
- 2 całe jajka
- 3 łyżki mąki pszennej lub razowej
- 1 mandarynka
- łyżka ziaren słonecznika
- 1 łyżka płynnego miodu
- pół płaskiej łyżeczki cynamonu
- 1 łyżka otrąb pszennych (lub zarodków)
- 2 łyżki oleju do smażenia
- pokrojone migdały
Wykonanie:
Płatki owsiane wsypać do rondelka, zalać 3 szkl wody, dodać szczyptę soli i gotować na średnim ogniu ok 5-8 min. Mieszać.Gdy zmiękną odcedzić je przez sitko i dobrze wypłukać pod zimną wodą. Odcisnąć i przełożyć do miski. Dodać jajka, mąkę, miód, cynamon, słonecznika, otręby oraz pokrojone cząstki mandarynki. Dobrze wymieszać. Placuszki smażyć na rozgrzanym tłuszczu. Podawać ciepłe, polane miodem i posypane migdałami.
Gdy zostaje mi dużo mięsa z rosołu to zazwyczaj wykorzystuję je na następny dzień. Wtedy robię z nim łazanki lub takie krokiety:) Proste ale bardzo smaczne. Świetnie nadają się też do czerwonego barszczu.
Składniki: (na ok 20 krokiecików)
- 0,5 kg zmielonego mięsa ( może być mieszane -drobiowego, wołowego),
- 1 duża cebula,
- 2 łyżki oleju,
- 20 dag pieczarek,
- sól, pieprz
- ok 12- 14 lekko słonych naleśników
- 2 jajka, mąka i bułka tarta do panierki
Wykonanie:
Cebulę kroimy w kostkę, smażymy na złoto z tłuszczem. Dodajemy zmielone w maszynce mięso i mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Na osobnej patelni podsmażamy dość drobno skrojone pieczarki, tak żeby odparowała z nich woda. Dodajemy je do mięsa i dobrze mieszamy. Naleśniki układamy tak żeby zachodziły na siebie. Kładziemy farsz wzdłuż naleśników i całość zwijamy. Kroimy na 10 cm części. Każdy z nich panierujemy w mące, rozbełtanym jajku i bułce tartej. Smażymy na złoty kolor z dwóch stron.
Ciasta z dodatkiem miodu kojarzą mi się z nachodzącymi świętami. W domu rozchodzi się cudowny zapach. Moja ulubiona masa do tego ciasta to grysikowa, jest idealna do domowych powideł śliwkowych.
Można też stwierdzić że miodownik jest dość ekonomiczny, bo w jego skład wchodzą tylko 2 jajka:)
Składniki:
Ciasto miodowe: 60 dag mąki, 30 dag margaryny, 4 łyżki płynnego miodu, 2 łyżeczki sody, 4 łyżki kwaśnej śmietany, 20 dag cukru, 2 jajka, 1 łyżeczka przyprawy do piernika
Masa grysikowa: 0,5 l mleka, 4 łyżki grysiku, 1 kostka masła, 20 dag cukru pudru
Dodatkowo: 1 słoik powidła ze śliwek
Wykonanie:
Ciasto miodowe: Wszystkie składniki zarobić w jednolite ciasto i podzielić na 4 równe części. Każdą z nich rozwałkować, położyć na blaszce i każdy piec w temp 160-180 stopni ok 35 min. Pozostawić do ostygnięcia.
Masa grysikowa: W mleku ugotować grysik i pozostawić do ostygnięcia. Utrzeć margarynę z cukrem i stopniowo dodawać zimny grysik. Masę dobrze zmiksować na jednolity krem.
Przełożenie ciasta: Masę grysikową dzielimy na 3. Każde ciasto smarujemy cienko powidłem i kładziemy na nim warstwę masy. Przykrywamy ją kolejnym plackiem pokrytym powidłem. Na ciasto znów dajemy powidło i masę i tak do wyczerpania składników. Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem.
Po ostatnich słodkościach na blogu dziś będzie słono i konkretnie. Wiejski domowy smalec z kiełbasą (choć nieco tłusty;) to pyszny dodatek do chleba. Smarowidło robię raz na jakiś czas a wtedy się nie nudzi. Aromatyczne i idealne do domowego chleba :)
Składniki:
0,5 kg słoniny, 15 dag wiejskiej kiełbasy, 2 duże lub 3 średnie cebule,2 ząbki czosnku, pieprz, sól, pół łyżeczki majeranku
Wykonanie: Słoninę pokroić w grubszą kostkę i wrzucić do rozgrzanego rondelka. Smażyć na średnim ogniu aż słonina się wytopi i nabierze złotego koloru. Ważne żeby nie przykrywać słoniny pokrywką, ponieważ będzie strzelać pod pokrywką :))) Cebulę obrać, pokroić w dość drobną kostkę i dodać do podprażonej słoniny. Smażyć całość aż cebula się zrumieni. Dodać ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Na koniec dodać pokrojoną drobno kiełbasę i doprawić przyprawami. Rozlać do miseczki i odstawić w chłodne miejsce do ostygnięcia.