Unknown
Ten ketchup to fenomen moich tegorocznych zimowych przetworów. Dlaczego? Bo jest pyszny! Żaden z półki sklepowej mi go nie może zastąpić. Przepis na niego znalazłam na blogu Majanowe pieczenie. Trochę go zmodernizowałam pod swój smak. Robienie go nie jest pracochłonne a butelki wykorzystałam z soków dla dzieci i z Kubusiów:) A reszta w słoikach 0,3 l. Polecam pasteryzację w piekarniku bo jest bardzo szybka i mało kłopotliwa od tradycyjnej:)
Ps. Nazwa keczup zamiast ketchup na słoiku jest świadomie napisana:)

*** 
Składniki: 

  • 1,5 kg obranej cukinii, 
  • 0,5 kg obranej cebuli, 
  • 2 szkl cukru kryształu, 
  • 1 szkl octu 10%, 
  • 400 g koncentratu pomidorowego (2 małe słoiczki), 
  • garść soli ( ok 3 łyżki),
  • 1 łyżeczka pieprzu, 
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej, 
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne lub papryki ostrej( jak lubimy ostre smaki możemy ją zastąpić chilli) 

Wykonanie: Cukinię i cebulę  trzemy na tarce o grubych oczkach. Cebulę możemy też pokroić w wiórka. Posypujemy solą i dobrze mieszamy. Odstawiamy na min 3 h żeby cukinia puściła sok a cebula zmiękła. Możemy nawet zetrzeć wieczorem i odstawić na całą noc w chłodne pomieszczenie. Przekładamy do wysokiego garnka i smażymy na średnim ogniu (bez przykrywania!) ok 45 min. W tym czasie cukinia się rozpraży z cebulą. Następnie dodajemy cukier i ocet. Dusimy jeszcze 20 min. Często mieszając. Dodajemy pozostałe składniki i pozostawiamy na ogniu ok 5 min, żeby wszystko się dobrze połączyło. Odstawiamy z ognia i blenderujemy na gładką masę. ( W tym momencie pozostawiam do ostygnięcia żeby na gorącym ketchupie nie stępić sobie noża z blendera ale jak komuś nie szkoda to może od razu:) Gładki ketchup zagotowujemy (uwaga-ketchup jest już gęsty więc może bulgotać i ubrudzić nam kuchenkę jeśli nie przykryjemy pokrywką:) i przekładamy do wyparzonych słoików. Zostawiamy ok 1 cm od zakrętki. Odwracamy do góry dnem na 15 min żeby zakrętki chwyciły.

Można też przełożyć zimny ketchup do słoików, zakręcić je i włożyć do piekarnika nagrzanego do temp 120-130 stopni na ok 40 min. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i nie otwierając go zostawiamy żeby ostygły razem z piekarnikiem. Dobra metoda jeśli nie lubimy przelewać gorącego i boimy się poparzyć:)
***



Unknown
Nareszcie pierwszy wpis po długiej przerwie i po wielu zmianach :) Wybaczcie że musieliście czekać tak długo:) Trwają jeszcze prace nad zmianą szablonu, ale nie będą mi one przeszkadzały w dodawaniu nowych przepisów. Dziś pomysł na pomidorowy obiad z delikatnymi pulpecikami. Dobry i dla dzieci i dla dorosłych. A Ci którzy nie mają czasu (lub chęci:) mogą zastąpić naleśniki ulubionym makaronem. Danie jest bardzo sycące:)

***
Składniki (na 2 duże porcje):   
Ciasto naleśnikowe:   0,5 l mleka, 1 żółtko, 1,5 łyżki koncentratu pomidorowego Pudliszki, 4 łyżki mąki pszennej, szczypta soli
Sos pomidorowy:    2-3 średnie pomidory, pół szkl wody lub bulionu, łyżka koncentratu, świeża lub suszona bazylia, 100 ml śmietany kremówki do zup i sosów,
Klopsiki:  20 dag mięsa mielonego wołowego, 1 średnia cebula, 1 ząbek czosnku, 4-5 łyżek bułki tartej, 4 łyżki mleka, łyżka świeżej natki pietruszki, szczypta ostrej papryki, łyżka masła, sól, pieprz, oliwa z oliwek do smażenia

Wykonanie: Naleśniki:  Połączyć wszystkie składniki, dobrze wymieszać i usmażyć cienkie naleśniki.
Sos pomidorowy: Pomidory i cebulę obrać, pokroić w kostkę. Dodać koncentrat. Podlać bulionem. Dusić tak długo aż woda odparuje. Wlać śmietankę. Doprawić solą, pieprzem, bazylią. Zagotować jeszcze 5 min ze śmietanką.
Klopsiki: Mięso włożyć do miseczki, w osobnej misce połączyć bułkę z mlekiem i dodać do mięsa. Cebulę drobno pokroić, zeszklić na maśle z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku i papryką. Ostygnięte dodać do mięsa i bułki z mlekiem, doprawić natką, solą, pieprzem. Ręką wyrobić gładką masę i wyrobić małe pulpeciki. Moje były wielkości piłeczki do ping ponga:) Zróbcie jakie macie ochotę ale pamiętajcie że trzeba wtedy dostosować długość smażenia do ich wielkości. Gotowe pulpeciki smażymy z dwóch stron na rozgrzanej oliwie z oliwek.
Naleśniki kroimy w paski grubości 1 cm, podgrzewamy je na łyżeczce masła na patelni. Mieszamy żeby się podgrzały. Przekładamy porcję naleśnikowego makaronu na talerz, polewamy sosem, na wierzch układamy klopsiki. Posypujemy świeżą bazylią lub natką pietruszki.





Unknown
Ciekawa i oryginalna wersja naleśników nadzianych farszem z pierogów ruskich. Dla mnie jest to smaczne połączenie i bardzo syte danie:) Przepis na naleśniki jest orientacyjny ponieważ zazwyczaj robię je ,, na oko".

naleśniki z farszem z pierogów ruskich z żółtym serem i boczkiem

Składniki: Ciasto: 0,75 ml mleka, pół szkl gazowanej wody, 1 jajko, 1 żółtko, pół łyżeczki soli, mąka pszenna ok 2 - 2,5 szkl

Farsz: 500 g ugotowanych ziemniaków, 300 g białego sera, 1,5 cebuli, sól, pieprz, 2 łyżki oleju

Dodatki: starty żółty ser, skwarki podsmażonego boczku, 2 łyżki masła

Wykonanie: Składniki ciasta dobrze mieszamy żeby nie było grudek lub miksujemy. Odstawiamy na ok 30 min. Smażymy z dwóch stron na patelni teflonowej aż się zarumienią. Odstawiamy do ostygnięcia. Ugotowane ziemniaki mielimy z serem, lub trzemy oba składniki na tarce na małych oczkach. Cebulę kroimy w kostkę i rumienimy na złoto. Łączymy ją z serem i ziemniakami, doprawiamy solą i pieprzem. Nie żałujcie pieprzu żeby farsz nie był mdły i nijaki:) Naleśniki smarujemy warstwą farszu i zwijamy. Układamy odpowiadającą nam ilość w naczyniu żaroodpornym. Między naleśniki dajemy masło. Gdziekolwiek bo i tak się roztopi:) Posypujemy całość startym żółtym serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp 200 stopni na ok 10 - 15min aż ser się roztopi, a naleśniki podgrzeją. Podajemy posypane skwarkami boczku i szczypiorkiem lub natką pietruszki.

naleśniki z farszem z pierogów ruskich z żółtym serem i boczkiem

naleśniki z farszem z pierogów ruskich z żółtym serem i boczkiem
Unknown

 Gołąbki robimy w domu bardzo często, przeważnie tyle żeby mogły Nam wystarczyć na 2 dni. Wszyscy je lubią, i z wieloma sosami można je łączyć. Kiedyś nawet zrobiłam z kaszy gryczanej która zastąpiła w przepisie ryż, ale nie wszyscy kaszę u mnie lubią. Niestety, bo mi akurat z gryczaną bardzo też smakowały. Poniżej podaje Wam przepis na gołąbki wołowe z warzywami. Wołowina pięknie w nich pachnie, a smak warzyw nie jest przytłaczający. Jeśli nie macie wołowiny, możecie ją zastąpić mięsem wieprzowym, drobiowym albo mieszanym Jak wolicie:) Nawet mój Maluch je zjada z apetytem choć ma niecałe 1,5 roku:)


gołąbki z wołowiną i warzywami


***


Składniki: (na ok 5 osób) 1 średnia główka kapusty, pół kg zmielonego mięsa wołowego, pół kg ryżu, 1 jajko, 2 marchwie, 1 pietruszka, 1 duża cebula, pół małej cukinii ok 15 dag (niekoniecznie), oliwa z oliwek, posiekana natka pietruszki, sól, pieprz,przyprawa do mięsa mielonego, łyżka koncentratu pomidorowego


Wykonanie: Z kapusty wyciąć głąb i włożyć całą do garnka. Zalać całą wodą i gotować aż liście będą półtwarde. Wyciągać kolejno liście i kłaść na odwrócony talerz żeby się nie porwały i ociekły. I tak do najmniejszych liści. Ryż opłukać i ugotować w proporcji 2:1 czyli np. 2 szkl wody na 1 szkl ryżu. Gotować ok 15 min, odcedzić i opłukać zimną wodą. Warzywa obrać, opłukać i zetrzeć na tarce na średnich oczkach. Przesmażyć na złoto na 2 łyżkach oliwy. W misce połączyć ugotowany ryż, mięso, ostudzone warzywa, natkę pietruszki, jajko, i przyprawić. Wyrobić ręką jednolitą masę. Kłaść tyle masy na liście żeby dały się zwinąć. Układać je w garnku wyłożonym liśćmi kapusty. Do 0,5 l przegotowanej  ciepłej wody dodać koncentrat, pół łyżeczki soli, wymieszać i wlać do garnka z gołąbkami. Przykryć garnkiem i dusić ok 2,5 h na średnim ogniu.


gołąbki z wołowiną i warzywami


gołąbki z wołowiną i warzywami

Unknown

Mam dziś dla Was dwie wersje leniwek zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Budyniowe lekkie i pachnące wanilią, ziemniaczano serowe tak samo dobre, bardziej miękkie. Inspiracją do budyniowych kluseczek był przepis z miesięcznika ,,Twój Maluch".


budyniowo serowe kluseczki gotowane w wodzie


Składniki (na 1 porcję): 200 g białego twarogu półtłustego, 2 łyżeczki mąki, 1 łyżeczka budyniu waniliowego, 1 żółtko, 1 łyżeczka cukru, 1 łyżeczka bułki tartej,1 łyżka masła


Wykonanie: Ser zetrzeć na tarce na małych oczkach, dodać żółtko, mąkę, budyń, cukier i dobrze wymieszać. Zagotować w rondelku wodę, mokrą łyżką odrywać kawałki ciasta i wrzucać na gotującą się wodę. Gotować ok 40 sekund, zebrać łyżką cedzakową. Na patelni roztopić masło, dodać bułkę. Lekko zrumienić. Dodać kluski i podsmażyć razem. Podawać ciepłe, można polać jogurtem lub śmietaną i cukrem.


----------------------------------------------------------------


LENIWE:


Składniki na 2 porcje: 100 g sera białego, 1 duży ugotowany ziemniak, 1 żółtko, 1 łyżeczka cukru, mąka pszenna tyle ile przyjmie ciasto, szczypta soli


Wykonanie: Ser i ziemniaka trzemy na małych oczkach, dodajemy pozostałe składniki i robimy jednolite ciasto, ma mieć zwartą konsystencje żeby można było je formować. Polecam rozwałkowanie wałeczków i pocięcie ich. Gotujemy niecałą minutę aż wypłyną na wierzch. Podajemy z roztopionym masłem, lub oliwą.


budyniowo serowe kluseczki gotowane w wodzie