Monika C.
Ciasto Jo-Jo to klasyka. Jest pieczone u mnie w domu odkąd pamiętam. Nie jest trudne, a warte zachodu:) Słodka masa, kruche ciasto i lekko kwaskowate powidło - pycha!
Można spotkać jego wiele odmian, ja tą lubię najbardziej:)
Oby ten weekend natchnął Was do jego upieczenia:)
Składniki:
Ciasto: 45 dag mąki, 20 dag margaryny, 5 dag smalcu, 2 całe jajka, 8 dag miodu, 10 dag cukru pudru, 2 łyżki kwaśnej śmietany, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody, 
Masa  grysikowa: 1,5 szkl mleka, 4 łyżki grysiku, 4 łyżki cukru, łyżeczka cukru waniliowego, 
Dodatkowo:  1 kostka masła, 1 słoik powideł śliwkowych (ok 330ml),

Wykonanie:
Ciasto:  Z podanych składników zarobić jednolite ciasto. Podzielić na 4 mniej więcej równe części i każdą piec ok 10-12 min w temp 200 stopni. Pozostawić do ostygnięcia.
Masa grysikowa: Mleko zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać kaszkę i gotować przez chwilę ciągle mieszając aż zgęstnieje. Zostawiamy grysik żeby ostygł. Żeby nie powstał kożuch - trzeba co chwilkę mieszać. Gdy będzie zimny, miksujemy masło na puch i dodajemy stopniowo grysik, aż cały będzie połączony z masłem. Gotową masą przekładamy nasze blaty ciast.
Przełożenie: Ciasto- masa grysikowa-ciasto-powidło-ciasto- masa grysikowa-ciasto.
Gotowe Jo-Jo zostawiamy w chłodnym miejscu lub w lodówce ok godzinkę żeby mogło sobie razem ,,dojść" :)

Ciasto było wykonane w klasycznej formie o wymiarach: 25x36cm.


Etykiety: 9 komentarze | edit post