Unknown
 Jesienna zapiekanka z makaronu, jabłek, gruszek i marchwi. Pyszna na słodki obiad. Bardzo często ją robię dla synka:)
Dobra dla owocowych niejadków:)
 ***
Składniki: 1 kg jabłek, 4 średnie gruszki, 400 g makaronu łazanki, 2 marchwie, cynamon, cukier, 3 łyżki masła, łyżka brązowego cukru, kilka kropel soku z cytryny

Wykonanie:  Makaron ugotować al dente. Jabłka obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Odcisnąć nadmiar soku- skropić jabłka sokiem z cytryny. Zapobiegnie to ich ciemnieniu. Naczynie żaroodporne smarujemy łyżką masła, rozcieramy po ściankach. Kładziemy pierwszą warstwę- pół makaronu. Przykrywamy go połową jabłek. Posypujemy cynamonem i cukrem. Trzemy marchew na małych oczkach- kładziemy na jabłkach. I znów makaron-jabłka. Na wierzch układamy plasterki wydrążonych i umytych gruszek. Na wierzch kładziemy pozostałe masło. Zapiekamy w piekarniku ok 45 min na 180 stopni.



Unknown
Jak w każdy weekend coś dobrego dla łasuchów:) Dziś tort kawowy z frużeliną wiśniową.
Jest dość pracochłonny ale myślę że warto:)
Przepis na frużelinę wiśniową podpatrzyłam na mojewypieki.com

***
Składniki:  
Biszkopt ciemny: 3 jajka, pół szklanki mąki pszennej, łyżka mąki ziemniaczanej,1 czubata łyżka kakao, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 0,5  szklanki cukru kryształu, 2 łyżki zimnej wody

Biszkopt jasny: 
4 jajka, 3/4 szkl mąki pszennej, 3/4 szkl cukru kryształu, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 

Masa : 1 litr mleka, 1 cukier waniliowy, 6 łyżek cukru, 4 żółtka, 4 płaskie łyżki mąki pszennej, 4 łyżki mąki ziemniaczanej, 
2 kostki masła i 3 łyżki esencji rozpuszczalnej kawy (zalanej wrzątkiem)
Frużelina wiśniowa: 280 g wiśni (lub innych owoców - mogą być mrożone), 1,5 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody, 0,5 szkl cukru, 1 łyżeczka soku z cytryny, 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Wykonanie:  Biszkopt ciemny: Oddzielamy białka od żółtek, białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier i żółtka. Do ubitej masy wsypujemy mąki zmieszane z proszkiem, kakao i lekko mieszamy. Wylewamy na formę do pieczenia. Pieczemy ok 35 min w temp. 180 stopni. Upiec dwa ciemne biszkopty.
Biszkopt jasny:
Ubić piane z białek. Do ubitej piany dodać cukier i ubijać aż się rozpuści. Dodać stopniowo żółtka. Przesiać mąkę z proszkiem i wymieszać delikatnie łyżką. Piec ok 30 min w temp 180 stopni. Po ostudzeniu kroimy go wzdłuż na dwie części.
Masa: 
1/2 l mleka zagotować z cukrem w rondelku. Do pozostałego 1/2 l mleka dodać żółtka, obie mąki - dobrze wymieszać żeby płyn był bez grudek. Wlać do gotującego się mleka, zagotować ciągle mieszając. Powstały budyń przykryć ( żeby nie zrobił się kożuch) i odstawić do ostygnięcia. 
Kostki masła (odstanego w temp pokojowej) dobrze ucieramy i stopniowo dodajemy zimny budyń. Gdy powstanie jednolita masa dzielimy ją na pół. Jedną część przekładamy do drugiej miski i miksujemy z rozpuszczoną kawą. Ile jej damy zależy od nas ale nie przesadźmy bo masa może się zważyć.
* jeśli masy są dla nas mało słodkie możemy podczas ucierania dodać cukru pudru oraz ulubionego alkoholu
 
Frużelina wiśniowa: Można też użyć wiśni z kompotu.W garnuszku owoce zasypać cukrem i grzać na niewielkim ogniu, żeby cukier się roztopił a sok puści. Dodać sok z cytryny. Mąkę ziemniaczaną mieszamy osobno z paroma łyżkami soku powstałego przy podgrzewaniu i wlewamy do garnka. Mieszamy. Masa zgęstnieje jak kisiel. Dodajemy żelatynę i odstawiamy z palnika. Pozostawiamy do ostygnięcia. 

Przełożenie tortu:  biszkopt ciemny- masa kawowa- biszkopt jasny- frużelina wiśniowa- biszkopt jasny-masa budyniowa- biszkopt ciemny


 

Etykiety: 23 komentarze | edit post
Unknown
Ten ketchup to fenomen moich tegorocznych zimowych przetworów. Dlaczego? Bo jest pyszny! Żaden z półki sklepowej mi go nie może zastąpić. Przepis na niego znalazłam na blogu Majanowe pieczenie. Trochę go zmodernizowałam pod swój smak. Robienie go nie jest pracochłonne a butelki wykorzystałam z soków dla dzieci i z Kubusiów:) A reszta w słoikach 0,3 l. Polecam pasteryzację w piekarniku bo jest bardzo szybka i mało kłopotliwa od tradycyjnej:)
Ps. Nazwa keczup zamiast ketchup na słoiku jest świadomie napisana:)

*** 
Składniki: 

  • 1,5 kg obranej cukinii, 
  • 0,5 kg obranej cebuli, 
  • 2 szkl cukru kryształu, 
  • 1 szkl octu 10%, 
  • 400 g koncentratu pomidorowego (2 małe słoiczki), 
  • garść soli ( ok 3 łyżki),
  • 1 łyżeczka pieprzu, 
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej, 
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne lub papryki ostrej( jak lubimy ostre smaki możemy ją zastąpić chilli) 

Wykonanie: Cukinię i cebulę  trzemy na tarce o grubych oczkach. Cebulę możemy też pokroić w wiórka. Posypujemy solą i dobrze mieszamy. Odstawiamy na min 3 h żeby cukinia puściła sok a cebula zmiękła. Możemy nawet zetrzeć wieczorem i odstawić na całą noc w chłodne pomieszczenie. Przekładamy do wysokiego garnka i smażymy na średnim ogniu (bez przykrywania!) ok 45 min. W tym czasie cukinia się rozpraży z cebulą. Następnie dodajemy cukier i ocet. Dusimy jeszcze 20 min. Często mieszając. Dodajemy pozostałe składniki i pozostawiamy na ogniu ok 5 min, żeby wszystko się dobrze połączyło. Odstawiamy z ognia i blenderujemy na gładką masę. ( W tym momencie pozostawiam do ostygnięcia żeby na gorącym ketchupie nie stępić sobie noża z blendera ale jak komuś nie szkoda to może od razu:) Gładki ketchup zagotowujemy (uwaga-ketchup jest już gęsty więc może bulgotać i ubrudzić nam kuchenkę jeśli nie przykryjemy pokrywką:) i przekładamy do wyparzonych słoików. Zostawiamy ok 1 cm od zakrętki. Odwracamy do góry dnem na 15 min żeby zakrętki chwyciły.

Można też przełożyć zimny ketchup do słoików, zakręcić je i włożyć do piekarnika nagrzanego do temp 120-130 stopni na ok 40 min. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i nie otwierając go zostawiamy żeby ostygły razem z piekarnikiem. Dobra metoda jeśli nie lubimy przelewać gorącego i boimy się poparzyć:)
***



Unknown
Nareszcie pierwszy wpis po długiej przerwie i po wielu zmianach :) Wybaczcie że musieliście czekać tak długo:) Trwają jeszcze prace nad zmianą szablonu, ale nie będą mi one przeszkadzały w dodawaniu nowych przepisów. Dziś pomysł na pomidorowy obiad z delikatnymi pulpecikami. Dobry i dla dzieci i dla dorosłych. A Ci którzy nie mają czasu (lub chęci:) mogą zastąpić naleśniki ulubionym makaronem. Danie jest bardzo sycące:)

***
Składniki (na 2 duże porcje):   
Ciasto naleśnikowe:   0,5 l mleka, 1 żółtko, 1,5 łyżki koncentratu pomidorowego Pudliszki, 4 łyżki mąki pszennej, szczypta soli
Sos pomidorowy:    2-3 średnie pomidory, pół szkl wody lub bulionu, łyżka koncentratu, świeża lub suszona bazylia, 100 ml śmietany kremówki do zup i sosów,
Klopsiki:  20 dag mięsa mielonego wołowego, 1 średnia cebula, 1 ząbek czosnku, 4-5 łyżek bułki tartej, 4 łyżki mleka, łyżka świeżej natki pietruszki, szczypta ostrej papryki, łyżka masła, sól, pieprz, oliwa z oliwek do smażenia

Wykonanie: Naleśniki:  Połączyć wszystkie składniki, dobrze wymieszać i usmażyć cienkie naleśniki.
Sos pomidorowy: Pomidory i cebulę obrać, pokroić w kostkę. Dodać koncentrat. Podlać bulionem. Dusić tak długo aż woda odparuje. Wlać śmietankę. Doprawić solą, pieprzem, bazylią. Zagotować jeszcze 5 min ze śmietanką.
Klopsiki: Mięso włożyć do miseczki, w osobnej misce połączyć bułkę z mlekiem i dodać do mięsa. Cebulę drobno pokroić, zeszklić na maśle z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku i papryką. Ostygnięte dodać do mięsa i bułki z mlekiem, doprawić natką, solą, pieprzem. Ręką wyrobić gładką masę i wyrobić małe pulpeciki. Moje były wielkości piłeczki do ping ponga:) Zróbcie jakie macie ochotę ale pamiętajcie że trzeba wtedy dostosować długość smażenia do ich wielkości. Gotowe pulpeciki smażymy z dwóch stron na rozgrzanej oliwie z oliwek.
Naleśniki kroimy w paski grubości 1 cm, podgrzewamy je na łyżeczce masła na patelni. Mieszamy żeby się podgrzały. Przekładamy porcję naleśnikowego makaronu na talerz, polewamy sosem, na wierzch układamy klopsiki. Posypujemy świeżą bazylią lub natką pietruszki.





Unknown
Ciekawa i oryginalna wersja naleśników nadzianych farszem z pierogów ruskich. Dla mnie jest to smaczne połączenie i bardzo syte danie:) Przepis na naleśniki jest orientacyjny ponieważ zazwyczaj robię je ,, na oko".

naleśniki z farszem z pierogów ruskich z żółtym serem i boczkiem

Składniki: Ciasto: 0,75 ml mleka, pół szkl gazowanej wody, 1 jajko, 1 żółtko, pół łyżeczki soli, mąka pszenna ok 2 - 2,5 szkl

Farsz: 500 g ugotowanych ziemniaków, 300 g białego sera, 1,5 cebuli, sól, pieprz, 2 łyżki oleju

Dodatki: starty żółty ser, skwarki podsmażonego boczku, 2 łyżki masła

Wykonanie: Składniki ciasta dobrze mieszamy żeby nie było grudek lub miksujemy. Odstawiamy na ok 30 min. Smażymy z dwóch stron na patelni teflonowej aż się zarumienią. Odstawiamy do ostygnięcia. Ugotowane ziemniaki mielimy z serem, lub trzemy oba składniki na tarce na małych oczkach. Cebulę kroimy w kostkę i rumienimy na złoto. Łączymy ją z serem i ziemniakami, doprawiamy solą i pieprzem. Nie żałujcie pieprzu żeby farsz nie był mdły i nijaki:) Naleśniki smarujemy warstwą farszu i zwijamy. Układamy odpowiadającą nam ilość w naczyniu żaroodpornym. Między naleśniki dajemy masło. Gdziekolwiek bo i tak się roztopi:) Posypujemy całość startym żółtym serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp 200 stopni na ok 10 - 15min aż ser się roztopi, a naleśniki podgrzeją. Podajemy posypane skwarkami boczku i szczypiorkiem lub natką pietruszki.

naleśniki z farszem z pierogów ruskich z żółtym serem i boczkiem

naleśniki z farszem z pierogów ruskich z żółtym serem i boczkiem