Przepis pochodzi z książki 103 Ciasta Siostry Anastazji. Muszę Was przeprosić za niestaranne zdjęcia Ambasadora. Tak szybko znikał z powierzchni talerza że zdjęcia były robione w ekspresie. Pomimo tego że ciasto składa się głównie z dwóch mas to nie jest słodkie, a dodatek ananasów i pokrojonej czekolady sprawia że jest jeszcze smaczniejsze. Nie jest pracochłonne a efektowne w smaku:)
***
Upiec jasny biszkopt. Przepis znajdziecie tu.
Składniki:
1 l mleka, 2 budynie śmietankowe, 2 łyżki mąki pszennej, 2 jajka, 2 żółtka, 2 kostki margaryny, 15 - 20 dag cukru pudru, 2 łyżeczki kakao, pokrojone orzechy włoskie, pół paczki rodzynek, czekolada, ananasy z puszki, sok z cytryny
Wykonanie: Masa: W 1/4 l mleka roztrzepać budyń, dodać całe jajka, żółtka i mąkę. Ważne żeby nie było grudek.
Pozostałe mleko zagotować i powoli wlewać naszą mieszankę. Energicznie mieszamy, tak żeby powstał budyń. Odstawiamy go do ostygnięcia. Przykrywamy- żeby nie zrobił się kożuch.
Margarynę ucieramy z cukrem pudrem i stopniowo dodajemy schłodzony budyń. Powstałą masę dzielimy na dwie części z czego jedną przekładamy do osobnej miski. Do jednej części dajemy kakao, orzechy, namoczone wcześniej w alkoholu rodzynki oraz pokrojoną czekoladę. Do drugiej (białej) części pokrojonego i dobrze odsączonego ananasa oraz sok z cytryny.
Przełożenie: biszkopt-masa ciemna-masa jasna.
Ozdabiamy wierzch startą czekoladą lub wiórkami czekoladowymi.
W dzisiejszy Światowy Dzień Makaronu mam dla Was oryginalną zapiekankę i szybką w przygotowaniu.
Zachęcam do wypróbowania :)
Składniki: (dla 4-5 osób)
400 g makaronu świderki, 30 dag brukselki, 1 duży lub 2 mniejsze pomidory, 1 łyżka masła, 20 dag salami chorizo (lub innego ulubionego salami), 30 dag sera żółtego, kilka kropel soku z cytryny, bazylia, pieprz,
Sos beszamelowy:
2 szkl mleka, 1/4 kostki masła, 2,5 łyżki mąki, pół łyżeczki soli, odrobina pieprzu, szczypta gałki muszkatołowej,
Makaron ugotować al dente wg instrukcji. Brukselkę obrać, umyć i wrzucić do gotującej się wody z dodatkiem soli i soku z cytryny. Gotować ok 5 min. Wyjąć z wody, opłukać zimną wodą. Naczynie ceramiczne lub żaroodporne wysmarować masłem. Na dno wsypać połowę ugotowanego makaronu. Na nim ułożyć warstwę z brukselki. Lekko potrzeć serem żółtym i przykryć resztą makaronu. Chorizo kroimy na plastry i układamy na makaronie. Pomidory obieramy ze skórki i pokrojone kładziemy na kiełbasie. Posypujemy pomidory bazylią i pieprzem. Całość zalewamy sosem beszamelowym i posypujemy dość grubo startym żółtym serem.
Sos beszamelowy: Masło roztapiamy na małym ogniu na patelni lub rondelku, dodajemy mąkę i ciągle mieszając robimy zasmażkę. Wlewamy mleko z resztą przypraw i nadal mieszamy. Sos powinien lekko zgęstnieć.
Po ostatnich zakupach wróciłam do domu z pięknymi i pachnącymi pomarańczami. Ich cena nie jest teraz wysoka dlatego warto je nie tylko kupić i zjeść ale i wykorzystać skórkę :) Z 3 pomarańczy wyszły mi 2 słoiczki o pojemności 200 ml i na pewno nie ostatnie w tym roku:) Są świetnym dodatkiem do ciasta i innych deserów. Inspiracją był przepis Marzeny.
Składniki:
3 duże pomarańcze, sok z połówki cytryny, 1,5 szkl cukru kryształu
Wykonanie:
- Pomarańcze szorujemy szczoteczką w ciepłej wodzie. Osuszamy. Nacinamy na krzyż i obieramy za pomocą nożyka.
- Skórki zalewamy zimną wodą i odstawiamy od 24 h lub nawet dłużej. Ważne żebyśmy często zmieniali wodę. Przez ten czas min 4-5 razy.
- Miękkie i wymoczone skórki gotujemy ok 3 razy po 10 min we wrzącej wodzie z dodatkiem soku z 1 łyżki cytryny. Po każdym gotowaniu przelewamy skórki zimną wodą. Za każdym razem woda musi być świeża!
- Po ostatnim gotowaniu odcedzamy i odsączamy je z nadmiaru wody i małym nożykiem wycinamy białą część skórek. Po czym kroimy je w kostkę lub małe paseczki.
- Na 1 szkl pokrojonych skórek używamy 1 szkl cukru. Na skórkę z 3 pomarańczy wyszło mi ok 1,5 szkl skórki dlatego też 1,5 szkl cukru.
4.Do rondelka wsypujemy cukier i zalewamy pół szkl gorącej wody. Podgrzewamy aż cukier się rozpuści. Dodajemy skórkę i gotujemy ok 5-10 min. Po tym czasie przenosimy rondelek ze skórką w zimne miejsce żeby się ostudziła. Potem znów gotujemy 5 min. I gorące skórki wraz z syropem przelewamy do wyparzonych słoików. Zakręcamy i odwracamy do góry dnem.
Nadchodzi jesień a wraz nią ochota na nieco cięższy deser. Przynajmniej tak jest w moim domu. Wśród miłośników sernika znajdziemy takich co lubią bardziej puszyste, lekkie, inni sycące, bardziej słodkie. Przepis który Wam dziś podaje jest na sernik kremowy,wilgotny i syty. I robię go z wiejskiego sera lub z dodatkiem kupnego w kostkach.
Przepis na kruche ciasto znajdziecie tu.
Składniki: SER: 2- 2,2 kg tłustego lub półtłustego sera, 9-10 jajek, 1,5 szkl cukru, 2 budynie waniliowe, pół kostki masła lub margaryny, 1 łyżka kaszy manny, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 opakowanie rodzynek lub skórkę pomarańczową (lub oba jak lubimy:)
Wykonanie: Ser zmielić trzy razy. Oddzielić białka od żółtek. Żółtka dajemy do takiej miski żeby zmieścił się w niej ser. Ucieramy ( na dużych obrotach) żółtka z cukrem na gładką puszystą masę. Stopniowo dodajemy ser i cały czas miksujemy. Masło roztapiamy w garnuszku i odstawiamy do ostygnięcia. Do sera wsypujemy budynie, kasze i proszek do pieczenia. Miksujemy żeby się połączyły z serem. Wlewamy roztopiony tłuszcz małym strumieniem ciągle miksując. Z białek które nam pozostały olewamy 2 i resztę ubijamy w osobnej misce na sztywną pianę. Gdybyśmy dali pianę ze wszystkich białek sernik mógłby być zbyt twardy. Ubitą pianę mieszamy łyżką (nie miksujemy!) z serem. Wsypujemy skórkę i/lub rodzynki. Pieczemy ok 65 min w temp 180 stopni (funkcja góra-dół). Pod koniec pieczenia na ostatnie 10-15 min zmieniłam na funkcje pieczenia od dołu. Jeśli Wasz piekarnik dobrze piecze to nie musicie tego robić:)
Sernik piekłam w formie 25x36, myślę że równie dobrze upiekłby się w nieco mniejszej formie lub tortownicy i byłby przez to wyższy:)
Czy będzie kiedyś można jeść słodkości bez ograniczeń? Pewnie nie... choć może niektórzy tak mają, że ile nie zjedzą to i tak po nich nie widać. Cóż... szczęściarze.
Z taką myślą robiłam te ciasteczka. Upieczcie, schowajcie do słoika i na ,,chcicę"wyciągajcie do herbaty. ;)
* inspiracja z przepisu
***
Składniki:
- - 1,5 szkl płatków owsianych
- - 1/2 szkl otrębów pszennych lub owsianych
- -1/3 szkl orzeszków ziemnych (niesolonych,pokrojonych)
- -1/2 szkl suszonej żurawiny
- -1/3 szkl rodzynek lub pokrojonych śliwek kalifornijskich
- - 1/3 szkl sezamu
- - 2 jajka
- - 1 pełna łyżka pestek dyni
- - 2 łyżki płatków migdałów
- - 10 łyżeczek mąki kukurydzianej (lub razowej)
- - 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- - 4 łyżki miodu
- - 3 łyżki jogurtu naturalnego
- - 1/2 lyżeczki sody
- - 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- - 1/3 szkl mleka
- - 1 pokrojone drobno jabłko
Wykonanie: Połączyć w misce składniki suche z sodą i proszkiem. W małym garnuszku podgrzać lekko mleko i dodać do niego miód żeby się roztopił. Ostudzić, dodać jogurt naturalny i jajka. Roztrzepać. Połączyć ze składnikami suchymi. Drobno pokrojone jabłko dodać do pozostałych składników. Jeśli masa wyda nam się zbyt rzadka dodajmy jeszcze odrobinę mąki kukurydzianej. Układamy na brytfance wyłożonej papierem i pieczemy w temp 180 stopni ok 15 min. Uważajmy żeby ich nie wysuszyć za bardzo. Odstawiamy do ostygnięcia.