Unknown
Z powodu częstych przeziębień w naszym domu, postanowiłam zrobić własny syrop. Wzmacnia odporność i nadaje się też dla dzieci. Dorośli powinni pić rano i wieczór po 10 ml, dzieci 5 ml. Ma dość mocny i wyrazisty zapach:)
 Składniki: (na 1 słoik 300ml)
  • 1 cytryna
  • 1 główka czosnku
  • ok 5-6 cm korzenia imbiru
  • 2 łyżki cukru
  • 2 duże łyżki miodu
 Wykonanie:
1. Cytrynę sparzamy wrzątkiem i porządnie myjemy szczoteczką. Można też  chwilkę potrzymać ją w roztworze sody i wody- wtedy będziemy mieć jeszcze większą pewność że jest dobrze umyta.
Kroimy ją na plastry. Czosnek, imbir obieramy i kroimy na plasterki. W słoiku o pojemności 250 ml układamy na samym dnie: pokrojony czosnek, zasypujemy go łyżką cukru. Następnie plastry imbiru- zalewamy łyżką miodu. Na końcu plastry cytryny które zalewamy 1,5 łyżki miodu i 1 łyżką cukru. Zakręcamy i odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce.
2. Przecedzony syrop może postać w lodówce do 5 dni. Jeśli tego nie zrobimy- do 2 dni trzeba go wypić. Z jednego słoika wyszło mi ok 150 ml syropu.


Etykiety: 13 komentarze | edit post
Unknown
Prosta sałatka, do której każdy może coś dodać od siebie- co lubi najbardziej. Dobra na każdą uroczystość, choć przez majonez nieco kaloryczna. Raz użyłam do niej (pod czyjąś namową i super opinią) makaronu z chińskiej zupki. Oj nie podszedł mi i był to ostatni raz. O jego właściwościach nie będę się rozpisywać:) Za to polecam Wam wersję z makaronem razowym- bardziej syci i jest dużo zdrowszy:)
Składniki (dla ok 4-5 osób):
  •  1 podwójna pierś z kurczaka
  • ok 250 g makaronu* (przed ugotowaniem)
  • 15 dag sera żółtego
  • 1 słoik 330 ml czerwonej papryki konserwowej
  • 3-4 ogórki konserwowe
  • 1 mała czerwona cebula
  • 3 łyżki pokrojonego szczypiorku
  • majonez (wystarczył mi słoik 330 ml)
  • sól, pieprz
Wykonanie:
1. Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, kroimy w kostkę i podsmażamy na odrobinie oliwy lub oleju rzepakowego. Doprawiamy lekko solą i pieprzem. Gdy mięso będzie miękkie odstawiamy do lekkiego ostygnięcia.
2. Makaron gotujemy al dente. *W tym przepisie użyłam makaron spaghetti który podzieliłam w rękach na mniejsze kawałki. To jaki kształt wybierzemy zależy już od nas. Jeśli chcecie zrobić sałatkę z makaronu z zupek chińskich- wystarczy zalać z 1 opakowania makaron gorącą wodą, posolić, a gdy napęcznieje odcedzić i przelać zimną wodą.
3. Ser żółty,  paprykę, kroimy w średniej wielkości kostkę. Cebulkę drobno. Ogórki kroimy w kostkę i odsączamy na sitku przed dodaniem do pozostałych składników.
4. Wszystkie składniki mieszamy, łączymy z majonezem, szczypiorkiem i doprawiamy według smaku solą i pieprzem. 

- Pamiętajcie, że z solą nie ma co przesadzać, bo ser jest sam w sobie już lekko słony i majonez też doda swoje.


Unknown
Naleśniki to coś co mogłabym jeść codziennie. Z dżemem, nutellą, białym serkiem, jabłkami albo na słono. Wersję z jabłkami możemy wzbogacić o rodzynki i orzechy. 
U mnie w domu jest to deser, a u Was?:)
***
 Składniki (dla 4 osób):
Ciasto: 
  • 0,5 l mleka,
  •  3/4 szkl lekko gazowanej wody mineralnej, 
  • ok 2 szkl mąki razowej lub żytniej razowej, 
  • 1 całe jajko, 
  • 1 żółtko, 
  • olej do smażenia

Farsz jabłkowy: 
  • 1 kg jabłek,
  •  1 łyżka miodu, 
  • 1 łyżka soku z cytryny, 
  • pół łyżeczki cynamonu

Wykonanie:
 1. Wszystkie składniki ciasta dajemy do miski i energicznie mieszamy (lub trzepiemy) żeby nie było grudek. Ciasto powinno być lekko gęste. Nagrzewamy patelnie z małą łyżeczką oleju (lub lekko kroimy patelnię olejem). Lejemy ciasto na rozgrzaną patelnię i krótko smażymy naleśniki z dwóch stron.
2. Jabłka obieramy, kroimy w kostkę. Kładziemy na patelnię, skrapiamy sokiem z cytryny i przykrywamy pokrywką. Co chwilę mieszamy. Jeśli jabłka są mało soczyste i nie puszczą soku to można podlać je niewielką ilością wody. Dodajemy miód, cynamon. Gdy będą miękkie kładziemy dużą łyżkę gorących jabłek na naleśnik, zwijamy i posypujemy cukrem pudrem.



http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/nalesniki-na-100-sposobowhttp://durszlak.pl/akcje-kulinarne/jablko-z-cynamonem-2014


Unknown
Od męża mojej siostry (który pracuje w Szwajcarii) zawsze dostaję prawdziwe szwajcarskie bomboniery . Stąd pomysł na zrobienie własnej, domowej wersji czekoladek z polskimi produktami. Śliwki i jabłka były dobrym pomysłem:) Oczywiście jeśli nie macie na tyle czasu, mus owocowy możecie zastąpić sokiem np pomarańczowym lub jakim tylko chcecie.Tylko pamiętajcie wtedy o podwojeniu ilości żelatyny. A więc do dzieła:)
 Składniki:
  •  60 dag śliwek
  • 60 dag  jabłek
  • 2x pół szkl cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2x po 2 łyżki żelatyny
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • pół tabliczki mlecznej czekolady
  • 2 łyżki śmietanki kremówki
  • pokrojone orzechy włoskie
  • 5 kostek białej czekolady +1 łyżeczka śmietanki kremówki
 Wykonanie:
1. Jabłka obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Śliwki umyć, kroić na pół i usunąć pestki. Zarówno śliwki jak i jabłka przekładamy do osobnych rondelków, dodajemy sok z cytryny i dusimy na średnim ogniu tak długo aż się rozpadną. Po tym czasie wsypujemy cukier. Możecie go dać mniej- w zależności od tego jak owoce były słodkie. Gdy cukier się rozpuści, prażymy owoce jeszcze 10 min.
 2. Blenderem miksujemy śliwki na gładką masę, z jabłkami robimy to samo. Do gorących mas owocowych dodajemy po 2 łyżki żelatyny i dobrze chwilę mieszamy. Gdy żelatyna się rozpuści wlewamy masy do foremek (u mnie był to dwie nieduże keksówki wyłożone folią spożywczą). Pozostawiamy je w chłodnym miejscu lub w lodówce na kilka godzin żeby masa dobrze stwardniała. Po tym czasie wykładamy obi masy z foremek i kroimy w prostokąty.

 3. Czekolady łamiemy na kawałki do miski, wlewamy śmietankę. Podgrzewamy całość w gorącej kąpieli aż się wszystko nam ładnie rozpuści. Czekolada będzie dość gęsta, ale musi taka być żeby czekoladki się nam potem nie rozpadały. Nasza polewa musi lekko ostygnąć zanim będziemy w niej zanurzać kawałki galaretek. Jeśli nie chcecie się bardzo brudzić, można po prostu polać czekoladki polewą. Niektóre posypać orzechami, a niektóre polać stopioną białą czekoladą z kremówką. Gotowe czekoladki wkładamy do lodówki.



http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/szwajcarskie-inspiracje

Unknown
I znów śliwki! :) Kruche ciasto, śliwki węgierki i delikatny ser.  
Na prawdę fajne połączenie smaków:)
Składniki (blacha o wym spodu 20x35cm):
Kruchy spód:
  • 300 g mąki
  • 130 g masło
  • 3 żółtka
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 łyżka cukru waniliowego 
Masa serowa:
  •  1 kg twarogu trzykrotnie zmielonego lub z wiaderka
  • 3 jajka
  • 6 łyżek cukru
  • łyżka soku z cytryny, lub aromatu cytrynowego
  • 1 cały budyń
Dodatkowo: 1 kg śliwek węgierek, łyżeczka cynamonu, łyżka bułki tartej
Wykonanie:
1. Spód: Składniki ciasta siekamy na stolnicy i zarabiamy w jedną całość. Nie wyrabiamy zbyt długo, tylko do połączenia się składników. Ciasto wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i posypujemy je bułką tartą.* Układamy śliwki na całej powierzchni ciasta skórką na dole. Znów obsypujemy całość szczyptą bułki tartej i cynamonem.
2. Masa serowa: Oddzielamy żółtka od białek do osobnych misek. Żółtka ucieramy z cukrem na gładką,lekko puszystą masę (cukier nie musi się do końca rozpuścić). Dodajemy ser, sok z cytryny i miksujemy aż się składniki ładnie połączą. Wsypujemy budyń. Ubijamy białka na sztywną pianę i łączymy z serem. Mieszamy. Można teraz spróbować sera- jeśli wg Was jest mało słodki można dosypać cukier puder. Gotową masę wykładamy na śliwki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na ok 180 stopni na 1 godzinę. 
*dzięki temu sok ze śliwek wchłonie się w bułkę a nie w kruchy spód, bułki nie czuć  po upieczeniu ciasta

http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/sliwka-robaczywka

Etykiety: 11 komentarze | edit post